Rozdział 14 – Góra Syjon i winobranie na ziemi

1. 144.000 odkupionych i nowa pieśń 14:1-5

I widziałem, a oto Baranek stał na górze Syjon, a z nim sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy mieli wypisane jego imię na czole i imię jego Ojca (14:1).

Św. Jan ponownie widzi Baranka, prawdziwego, autentycznego Baranka, w odróżnieniu od fałszywego baranka, który otrzymuje moc od antychrysta (13:11n). Co więcej, Baranek, niegdyś zabity, stoi (jak w 5:6), żywy i silny, na górze Syjon, górze Bożej łaski i pojednania w przeciwieństwie do góry Synaj, na której został nadany zakon, przez co wszyscy ludzie zostali potępieni, gdyż wszyscy łamią zakon (Hbr 2:18-22; Rz 3:20; 2Ko 3:7.9). W proroczych oczekiwaniach góra Syjon była synonimem obiecanego mesjańskiego królestwa sprawiedliwości i pokoju. Spójrzmy, na przykład, do Psalmu 2:6: “Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, świętej górze mojej“; Micheasza 4:7: “Pan będzie nad nimi królował na górze Syjon“ i Izajasza 59:20: “Przyjdzie jako Odkupiciel dla Syjonu“. Odpowiednio, chrześcijańscy wierzący otrzymują zapewnienie, że podeszli do “góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego … i zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie“ (Hbr 12:22n).

Sto czterdzieści cztery tysiące, które widzi Apostoł wraz z Barankiem reprezentują “zebranie pierworodnych, którzy są zapisani w niebie“, radujących się teraz z obiecanego królestwa. Są to te same 144.000., które spotkaliśmy w 7:2nn, które mają pieczęć Boga żywego na czołach i które także stanowią wielki tłum odkupionych, którego nie można zliczyć (7:9nn) – liczba 144.000 symbolizuje wielkie i pełne zgromadzenie ludzi znanych Bogu i zapieczętowanych przez Boga zgodnie z jego planami stworzenia i odkupienia. To wielkie zgromadzenie ludzi, którzy wyprali swoje szaty i wybielili je we krwi Baranka (7:14), ma wypisane na czole imię Baranka i jego Ojca; jest to innymi słowy pieczęć żywego Boga. Widzimy tu także powiązanie z obietnicą Pana z 3:12, że wypisze “na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem … i moje nowe imię“. gdyż “miasto Boga mojego“ to samo co góra Syjon, gdzie stoi Baranek ze swoimi odkupionymi, gdy wkraczają oni w błogosławieństwo swojego prawdziwego i wiecznego obywatelstwa – przeznaczenia zupełnie odmiennego od losu tych, których czoła naznaczone są imieniem zwierzęcia (13:16) w złudnej nadziei, że będzie to gwarancja bezpieczeństwa.

I usłyszałem głos z nieba jakby szum wielu wód i jakby łoskot potężnego grzmotu; a głos, który usłyszałem, brzmiał jak dźwięki harfiarzy, grających na swoich harfach. I śpiewali nową pieśń przed tronem i przed czterema postaciami i przed starszymi; i nikt się tej pieśni nie mógł nauczyć, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy zostali wykupieni z ziemi (14:2-3).

Głos, który słyszy Św. Jan to dźwięk nowej pieśni śpiewanej przez zastęp niebieski. Przyrównanie muzyki do szumu wielu wód i łoskotu potężnego grzmotu oraz dźwięku harfiarzy, grających na swoich harfach oddaje kosmiczną głębię i melodyjność majestatu. Głos Baranka został przyrównany do szumu wielu wód (1:15), jedna z czterech postaci przemówiła głosem “donośnym jak grzmot“ (6:1), a wszystkie cztery postacie wraz z dwudziestoma czterema starcami trzymały harfy i śpiewały nową pieśń chwały dla Baranka (5:8n). Nowa pieśń rozbrzmiewa teraz przed tronem i przed czterema postaciami, i starszymi, którzy reprezentują odkupioną ludzkość. Nikt, jak tylko owe sto czterdzieści cztery tysiące tych, którzy zostali wykupieni z ziemi, nie mógł nauczyć się tej pieśni – co potwierdza, że 144.000 to liczba symbolizująca tłum odkupionych (7:1nn. 9nn). W 15:2nn to odkupieni, którzy zwycięsko ostali się w ataku antychrysta, śpiewają pieśń Mojżesza i Baranka. A zatem nowe niebo i nowa ziemia rozbrzmiewają radosnymi tonami najczystszej muzyki chwały i uwielbienia. Taka melodia jest całkowicie obca ustom nieodkupionych.

To są ci, którzy się z niewiastami nie pokalali; bo są dziewiczymi. Są to ci, którzy idą za Barankiem, gdziekolwiek idzie. Ci kupieni są z ludzi, jako pierwiastki Bogu i Barankowi (14:4). [NTW] I w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy (14:5).

Wyjaśnienia, że 144.000 odkupionych z ziemi nie skalało się z kobietami i że są dziewiczymi nie należy rozumieć dosłownie jako potępienia małżeństwa lub żądania celibatu. Negatywne nastawienie do seksualności i małżeństwa, spotykane w niektórych pismach ojców kościoła, nie jest obecne w Nowym Testamencie. Apostolskie stanowisko w tej sprawie zostało wyrażone w Hebrajczyków 13:4: “Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg“. Zaiste osobliwy byłby to wniosek, że Św. Piotr i inni apostołowie, którzy byli żonaci (patrz Mk 1:30; 1Ko 9:5) zostali z tego powodu wykluczeni ze zgromadzenia odkupionych. Sens słów Św. Jana można zrozumieć w świetle napomnienia Apostoła Pawła do członków zboru w Koryncie, którzy z pewnością nie byli nieżonaci ani w celibacie: “Zaręczyłem was z jednym mężem, aby stawić przed Chrystusem dziewicę czystą“ (2Ko 11:2). Czystość, o której mowa to wierność duchowa, której oczywiście nie można odłączyć od moralnej prawości. Natomiast źródłem moralnej prawości jest, jak nauczał Chrystus, wewnętrzna czystość serca (Mt 5:8), tak samo jak wewnętrzne skażenie jest korzeniem zewnętrznych przestępstw (Mk 7:20-23).

Więź kościoła jako Oblubienicy Chrystusa, który jest Oblubieńcem, znajduje swoje miejsce w nauczaniu zarówno Chrystusa, jak i apostołów. “Mężowie, miłujcie żony swoje“ – pisał Św. Paweł – “jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, … aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy, lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany“ (Ef 5:25-27; por. Jn 3:29 Mt 25:1; także 19:7; 21:2.9). Celem przyjścia Chrystusa było oczyszczenie skalanych i uświęcenie bezbożnych. Dziewiczość, o której mówi Św. Jan to nieskażona czystość wcielonego Syna. to owa biała szata oczyszczająca i okrywająca świętych. To właśnie dlatego, że “wyprali szaty swoje i wybielili je we krwi Baranka“, mogą stać przed “tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego“ (7:14n). Możemy być oczyszczeni tylko przez oczyszczającą moc ewangelii. Dlatego, napominając członków zboru korynckiego, że “ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą“, Św. Paweł przypomniał im nie tylko o ich dawnej nieczystości, ale także o radykalnej zmianie, której dokonała w ich życiu ewangelia, dodając: “A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego“ (1Ko 6:9-11). Właśnie w ten sposób odkupieni tworzący wspólnie kościół Boży zostaną stawieni jako dziewica czysta przed ich jedynym Mężem.

Następną cechą charakterystyczną “odkupionych z ziemi“ jest fakt, że podążają za Barankiem, dokądkolwiek idzie. Naśladowanie Baranka jest istotnie cechą wyróżniającą życie chrześcijanina, gdyż celem jego powołania jest być podobnym do Chrystusa. Sam Św. Jan został powołany do porzucenia wszystkiego i naśladowania Chrystusa, podobnie jak jego brat Jakub i bracia Piotr i Andrzej (Mt 4:18nn; por. Mk 2:14; Jn 2:43). Do tych, którzy mieli być jego uczniami Jezus powiedział: “I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien“ (Mt 10:38). Jako Dobry Pasterz idzie on przed swoimi owcami, a one podążają za nim (Jn 10:4) i w ten sposób idą za tym, który jest zarazem Barankiem i Dobrym Pasterzem, gdyż jego przyjście jako baranka przeznaczonego na rzeź było jego wolą i działaniem Dobrego Pasterza. Choć wydaje się to paradoksem, oznacza to po prostu, że stając się człowiekiem, aby ofiarować się w nasze miejsce, nie przestał być jednocześnie Bogiem działającym w celu pojednania ze sobą świata (2Ko 5:19-21).

Określenie odkupionych spomiędzy ludzi mianem pierwiastków (pierwocin) dla Boga i Baranka nie oznacza tutaj pierwszego pokolenia chrześcijańskich wierzących ani szczególnej grupy uczniów, po których ma nastąpić pełne żniwo odkupionych. Prawda, że termin “pierwociny“ w Nowym Testamencie używany jest w sensie pierwszych zbiorów mającego nadejść większego żniwa (Rz 8:23; 11:16; 16:5; 1Ko 15:20.23). ale tutaj liczba odkupionych spomiędzy ludzi wynosi 144.000, co oznacza ich pełnię (wiersz 3), a nazwani są pierwocinami w tym sensie, że pierwociny są święte i należą do Pana jako jego szczególna własność i jako taka przynoszone są do domu Pana (por. 2Mo 23:19; 3Mo 23:20n; 5Mo 26:2nn; Ne 10:35nn; Jr 2:3). W tym samym znaczeniu termin ten jest użyty na określenie chrześcijańskich wierzących u Jakuba 1:18: “Z woli swojej zrodził nas Słowem prawdy, abyśmy byli niejako pierwiastkami tworów“ [NTW].

Uwaga, że w ustach ich nie znaleziono kłamstwa; są bez skazy, nie dostarcza podstawy ani usprawiedliwienia dla nauczania perfekcjonizmu. Jak już powiedzieliśmy, jedynie Baranek jest bez skazy (1Pt 1:19), gdyż jedynie on jest absolutnie święty i prawdziwy (3:7), a nasza pozycja wywodzi się wyłącznie od niego. Zbawieni przez niego od grzechu, odwróciliśmy się od grzechu. Dlatego w innym miejscu Św. Jan mówi, że nikt kto trwa w Chrystusie nie praktykuje grzechu (1Jn 3;5n), a jednak pisząc do tej samej osoby twierdzi, że “Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma“ (1Jn 1:8). Szczery wierzący nie kocha grzechu i powinien wzrastać w świętości, która jest upodabnianiem się do Chrystusa, a jednak nie jest wolny od grzechu i w pełni podporządkowany Bożej woli. Wskutek tego, nie ma nikogo, kto by nie potrzebował zapewnienia, że krew Jezusa, Syna Bożego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu (1Jn 1:7).

2. Godzina sądu Bożego 14:6-13

I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód (14:6-7).

Fakt, że anioł widziany przez Św. Jana leci przez środek nieba, może wskazywać na to, że jego misja jest pilna, jak też wskazuje na to jej treść. Ewangelia wieczna, którą ma zwiastować to poselstwo dobrej nowiny, które ma wieczne skutki, a zwiastuje ją mieszkańcom ziemi, to znaczy całemu światu, jak to wynika z wyjaśniającego komentarza: wszystkim narodom i plemionom, i językom, i ludom (zwróć uwagę jeszcze raz na powszechność poczwórnego określenia). Ogłoszenie, że nadeszła godzina sądu Bożego jest złą wieścią dla wszystkich niepokornych i bezbożnych mieszkańców ziemi, ale jest dobrą nowiną dla tłumu odkupionych, ponieważ będzie to godzina ich uwielbienia, a także odnowienia całego porządku stworzenia, które będąc poddane znikomości z powodu upadku człowieka, dostąpi teraz spełnienia, które jest jego prawdziwym przeznaczeniem (por. Rz 8:19-23). Jednocześnie anioł wypowiada ostatnie wezwanie ewangelii, wzywając wszystkich, aby bali się Boga i oddali pokłon temu, który jest Stwórcą wszystkiego, innymi słowy, aby przestali oddawać cześć stworzeniu zamiast Stwórcy (por. Rz 1:25).

A drugi anioł szedł za nim i mówił: Upadł, upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej rozpusty (14:8).

Pojawiający się teraz anioł jest drugim w kolejności po aniele wspomnianym w wierszu 6, a przychodzi on z dramatycznym zwiastowaniem upadku Babilonu. Wielki Babilon nie oznacza konkretnego miasta albo imperium na ziemi (jak powszechnie sądzono), lecz koncentrację wszelkiej bezbożnej arogancji i rozwiązłości w całym świecie i w całym biegu historii. Dlatego też Babilon zostaje spersonifikowany jako nierządnica, która skorumpowała wszystkie narody swoim nierządem (por. 16:19; 17:5; 18:2), a nazwany jest wielkim z powodu powszechności aroganckiego urągania Wszechmocnemu Bogu. Wielki Babilon jest tutaj synonimem “wielkiego miasta, które w przenośni nazywa się Sodomą i Egiptem“ (11:8; patrz komentarz tamże). Od czasu niewoli babilońskiej nazwa Babilon oznaczała bezbożną władzę i degradację człowieka. Pierwsze nazywanie Babilonu wielkim można znaleźć w chlubieniu się Nabukadnesara: “Czy nie jest ów wielki Babilon, który zbudowałem na siedzibę króla dzięki potężnej mojej mocy i dla uświetnienia mojej wspaniałości?“, na co natychmiast odpowiedział Bóg przez wydanie swojego dekretu, iż władza królewska zostaje mu odjęta (Dn 4:29-31). Sąd ten zapowiadał ostateczny upadek wielkiego Babilonu odstępczego społeczeństwa świata, którego los został również zapowiedziany przez proroków (por. Iz 21:9: “Upadł, upadł Babilon“, którego echo znajdujemy tutaj oraz Jr 51:8: “Babilon padł znienacka i został rozbity“).

Wino szaleńczej rozpusty, do picia którego babilońska nierządnica skłoniła wszystkie narody, jest symbolem nie tylko seksualnej rozwiązłości, ale każdego rodzaju niepohamowania, które jest wyrazem niewierności wobec Boga. W przeciwieństwie do tych, którzy oddali samych siebie jej zwiedzeniu, odkupieni, oczyszczeni przez Chrystusa, przychodzą jako nieskalani i dziewiczy (wiersz 4).

Wyrażenie pić wino szaleńczej rozpusty [pić wino gniewu wszeteczeństwa – NTW] można najlepiej zrozumieć jako połączenie dwóch szczególnych pojęć, to znaczy, że picie wina rozpusty babilońskiej nierządnicy, jest zarazem piciem wina gniewu Bożego. Ta interpretacja zostaje potwierdzona przez wiersz 10, gdzie powiedziane jest, że ludzie oddający cześć zwierzęciu i jego posągowi, o których i teraz mowa, “pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego“ (patrz także 16:19 i 19:15). Obrazowanie koresponduje z tekstem z Jeremiasza 51:6n, gdzie, mówiąc o czasach gniewu Bożego, stwierdza się, że “Babilon jest złotym kubkiem w ręku Pana, upijającym wszystkie narody“. w ten sposób orgia buntu przeciw Bogu aktywuje, a nie uniemożliwia, sąd Boży, który zostaje jak gdyby wchłonięty przez arogancję tych, którzy w swojej niewierności przeciw niemu się buntują.

A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jego posągowi i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka (14:9-10).

Pojawia się teraz trzeci anioł, który ogłasza karę oczekującą tych, którzy sprzymierzyli się ze zwierzęciem. Jak już widzieliśmy (13:15nn), ci, którzy odmawiają oddania czci zwierzęciu i jego posągowi oraz nie chcą być opieczętowani jego znamieniem, są prześladowani i zabijani, by przekonać świat, iż zwierzę suwerenie dzierży władzę życia i śmierci. Ale teraz fałsz tych aroganckich pretensji zostaje ujawniony przez ogłoszenie, iż to właśnie na naśladowców zwierzęcia został wydany wyrok śmierci. Pełna łaska, którą odrzucili, staje się pełnym potępieniem, które sami dla siebie wybrali. Wino gniewu Bożego, które piją z kielicha jego gniewu będzie czyste (niezmieszane)1, gdyż skończy się już dzień łaski. “Przeminęło żniwo“ – będą biadać – “skończyło się lato, a my nie jesteśmy wybawieni!“ (Jr 8:20).

Przeciwieństwem wina gniewu Bożego w kielichu Bożego gniewu jest wino jego miłosierdzia w kielichu jego zbawienia (Ps 116:12n), które jest oferowane nam w dniu łaski i które oblubienica Chrystusa, uwielbiony kościół, będzie piła wraz z nim na uczcie weselnej Baranka (19:9). “Zaprawdę powiadam wam“ – powiedział Jezus do swoich apostołów, gdy podawał im kielich wina przy ostatniej wieczerzy – “nie będę już odtąd pił z owocu winorośli, aż do owego dnia, gdy go będę pił na nowo w Królestwie Bożym“ (Mk 14:25).

Picie wina gniewu Bożego i męczenie w ogniu i siarce to dwa różne sposoby wyrażenia tego samego. Sens tego drugiego wyrażenia wywodzi się ze zniszczenia Sodomy i Gomory (1Mo 19:24n), które od tamtej pory zawsze zapowiadało ostateczny sąd, jak na przykład w Ps 11:6: “Na bezbożnych zsyła deszcz rozżarzonych węgli i siarki“ (por. iz 30:33; Ez 38:22; także 19:20; 20:10; 21:8).

Wobec świętych aniołów, które pełnią służbę dla tych, którzy mają dostąpić zbawienia (Hbr 1:14) i wobec Baranka, który złożył siebie w ofierze dla zbawienia świata, ci, którzy postanowili naśladować i oddawać cześć zwierzęciu stoją jako potępieni, a ich skrajna bezbożność jest obnażona i odsłonięta “przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę“ (Hbr 4:13). Nie pozostają oni jednak w jego obecności zbyt długo, bowiem został na nich wydany wyrok wykluczenia z wiecznej szczęśliwości i chwały Bożej obecności (por. 21:27; 22:14n; Mt 25:41; Mk 9:34). Jak zapewnia Św. Paweł: “Gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym“, wtedy ci, “którzy nie znają Boga oraz … nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa“, “poniosą … karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego“ (2Ts 1:7-9).

A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon zwierzęciu i jego posągowi, ani nikt, kto przyjmuje znamię jego imienia“ (14:11).

Tłem dla obrazu dymu męki bałwochwalczych czcicieli noszących znamię zwierzęcia, który unosi się do góry na wieki wieków, jest nadal zniszczenie Sodomy i Gomory. Dym wznoszący się z ich zgliszczy widział Abraham (1Mo 19:28), a ich zniszczenie Św. Juda określił jako przykład “kary ognia wiecznego“ (Jud 7). Los starożytnego królestwa Babilonii zapowiedziany przez Izajasza znalazł swoje ostateczne wypełnienie w sądzie nad światowym Babilonem antychrześcijaństwa: “I stanie się z Babilonem … to, co stało się z Sodomą i Gomorą, które zniszczył Bóg“ (Iz 13:19; por. Jr 50:40). Podobny sąd zapowiedział ten sam prorok nad Edomem: “Toteż potoki Edomu zamienią się w smołę, a jego glina w siarkę, a jego ziemia stanie się smołą gorejącą; ani w nocy, ani w dzień nie zgaśnie, jego dym wznosić się będzie zawsze“ (Iz 34:9n). Język ten odzywa się echem w wierszu, który przed nami. Oto teraz sąd ostateczny przed którym ostrzegał, ten i wcześniejszy sąd urzeczywistnia się w widzeniu Św. Jana. Wcześniejsze dnie Pana znajdują swój punkt kulminacyjny w ostatecznym Dniu Pana. Nie nastąpi już odroczenie ostatecznego sądu. Wyrok śmierci jest nieodwracalny. Po zniszczeniu nie nastąpi odbudowa.

Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary w Jezusa (14:12).

Jest to właściwie nieco rozbudowane powtórzenie 13:10. Nieuchronność sądu ostatecznego i triumfu sprawiedliwości stanowi mocną zachętę do wytrwania w prześladowaniu i trwania w posłuszeństwie Bożej woli oraz wierze skoncentrowanej na Jezusie (por. Hbr 12:1-3).

I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi (14:13).

Dla chrześcijanina śmierć nie oznacza utraty błogosławieństwa albo oddzielenia od łaski i dobroci Bożej, wręcz przeciwnie, jak zwiastuje tutaj głos z nieba, umarli umierający w Panu są błogosławieni. Ufają oni Panu i są w nim bezpieczni, ponieważ mają pewność, iż nic, nawet śmierć, nie może ich odłączyć od miłości Bożej w Chrystusie Jezusie, ich Panu (Rz 8:38n). Mało tego, jak nauczał Św. Paweł, śmierć jest zyskiem, ponieważ oznacza przebywanie z Chrystusem, a “to daleko lepiej“ (Flp 1:21.23); oznacza “zamieszkać u Pana“ (2Ko 5:8). A zatem umarli w Chrystusie nie ponoszą strat. Już teraz są błogosławieni, a także uczestniczyć będą w chwale, która się objawi, właśnie dlatego że “umarli w Chrystusie“, Żyjącym, który zmarł i powstał z martwych, a teraz żyje na wieki (1Ts 4;13nn Rz 8;18; 1:18). Co więcej, odpoczną oni po pracach swoich, to znaczy po trudach i uciążliwościach pielgrzymki, a ich uczynki idą za nimi, czyli dobro, które uczynili nie umiera wraz z nimi, lecz przynosić będzie owoc na chwałę Boga. Właśnie w oparciu o tę pewność i zabezpieczenie w Panu, jego słudzy są napominani: “A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu“ (1Ko 15:58).

3. Tłocznia gniewu Bożego 14:14-20

I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp (14:14).

Istota podobna do Syna Człowieczego widziana teraz przez Św. Jana to wcielony, wywyższony Syn, a biały obłok, na którym siedzi to jaśniejący obłok jego chwały, widziany na górze przemienienia (Mt 17:5), a także w chwili jego wniebowstąpienia (Dz 1:9). Sam Chrystus posługiwał się często tytułem “Syn Człowieczy“, a widzenie to z pewnością wiąże się mocno z jego stwierdzeniem, że wszystkie plemiona ziemi ujrzą Syna Człowieczego “przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą“ (Mt 24:30; por. 26:64). Zauważamy też bliskie powiązanie z widzeniem Daniela, który napisał:

I widziałem … oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; … I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki. Jego władza – władzą wieczną, niezmienną, jego królestwo – niezniszczalne (Dn 7:13n).

Uwielbiony Odkupiciel ma na głowie odpowiednio złotą koronę oznaczającą jego królewską władzę. natomiast ostry sierp w ręku oznacza, że nadszedł czas zbierania żniwa wśród ludzi (por. Mt 13:39: “żniwo, to koniec świata“).

A inny anioł wyszedł ze świątyni, wołając donośnym głosem na tego, który siedział na obłoku: Zapuść sierp swój i żnij, gdyż nastała pora żniwa i dojrzało żniwo ziemi. I zapuścił Ten, który siedział na obłoku, sierp swój na ziemi, i ziemia została zżęta (14:15-16).

W rozwijającym się dramacie tego fragmentu swoją rolę odegrało już trzech aniołów (patrz wiersze 6, 8 i 9), teraz pojawia się czwarty anioł. Wyłania się on ze świątyni i wzywa ukoronowaną postać na obłoku, aby zaczęła żąć swoim sierpem, ponieważ dojrzało żniwo ziemi – wezwanie to przywodzi na myśl wołanie z proroctwa Joela na temat sądu nad narodami: “Zapuście sierp, gdyż nadeszło żniwo!“ (Jl 3:18). W odpowiedzi na wezwanie anioła, Pan żniwa zapuszcza swój sierp i tak ziemia została zżęta.

Zauważamy jednak dwa aspekty albo dwie fazy żniwa ziemi. Następuje zbiór pszenicy i zbiór kąkolu, zbiór odkupionych i zbiór nieodrodzonych, zbiór do chwały i zbiór na potępienie (por. Mt 13:36nn). W tym momencie mamy do czynienia z tym ostatnim, a widzimy to z następnych wierszy, gdzie konkretnie opisane zostało żniwo bezbożnych na sąd. Rozróżnienie to zauważamy wyraźnie w nauczaniu Chrystusa, w którym przyrównuje swoich wiernych uczniów do pola przygotowanego do żniwa (por. Mt 9:37; Łk 10:2; Jn 4:35-38). Królestwo Boże, głosił, podobne jest do człowieka rozsiewającego ziarno. Ziarno kiełkuje i wzrasta – najpierw pojawia się trawa, “potem kłos, a potem pełne zboże w kłosie“. A w końcu “gdy owoc dojrzeje, wnet się zapuszcza sierp, bo nadeszło żniwo“ (Mk 4:26-29). Bez wątpienia widzimy powiązanie przypowieści z widzeniem Św. Jana.

I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, mając również ostry sierp. I jeszcze inny anioł wyszedł z ołtarza, a ten miał władzę nad ogniem; i zawołał donośnie na tego, który miał ostry sierp. mówiąc: Zapuść swój ostry sierp i obetnij kiście winogron z winorośli ziemi, gdyż dojrzały jej grona (14:17-18).

Widzimy teraz piątego anioła wychodzącego, podobnie jak poprzedni, ze świątyni i niosącego, podobnie jak Pan żniwa, ostry sierp. W przypowieści Chrystusa aniołowie są żeńcami posłanymi przez Syna Człowieczego “i zbiorą z Królestwa jego wszystkie zgorszenia, i tych, którzy popełniają nieprawość“ (Mt 13:30.41). Za żniwo odpowiada przede wszystkim Syn trzymający swój sierp; aniołowie są jego przedstawicielami, jak to widzimy na przykładzie anioła z ostrym sierpem. Żniwo, którego dokonuje Syn, a o którym mowa w poprzednich wierszach, odnosiło się do żniwa odkupionych, którzy są jak dojrzałe zboże. Tutaj natomiast żniwo odnosi się do zbierania bezbożnych, którzy podobni są do gron gotowych do tłoczni Bożego sądu.

Kolejność zbiorów podana została przez szóstego anioła, który miał władzę nad ogniem, a wyszedł z ołtarza. Może to być ten sam anioł, który w 8:5 po otwarciu siódmej pieczęci wypełnił złotą kadzielnicę ogniem z ołtarza i zrzucił ją na ziemię przy akompaniamencie grzmotów donośnych, błyskawic i trzęsienia ziemi, oznaczających Boży sąd. Jednak bez względu na to, czy tak jest, czy nie, wydaje on polecenie aniołowi z ostrym sierpem, aby obciął kiście winogron z winorośli ziemi, które dojrzały na ostateczny sąd.

I zapuścił anioł sierp swój na ziemi, i poobcinał grona winne na ziemi, i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Bożego. I deptano tłocznię poza miastem, i popłynęła z tłoczni krew, aż dosięgła wędzideł końskich na przestrzeni tysiąca sześciuset stadiów (14:19-20).

Zebranie żniwa z winorośli i wrzucenie winogron do tłoczni, aby były deptane nogami to przerażający obraz gniewu Bożego wylanego na tych, którzy sprzeciwiają się jego władzy i gardzą jego ewangelią. Św. Jan widzi wielką falę krwi płynącą z tłoczni gniewu Bożego, która dosięgła wędzideł końskich (co uznajemy za ogólne stwierdzenie bez odniesienia do konkretnych koni) i obejmująca przestrzeń tysiąca sześciuset stadiów.1 Oczywiście należy traktować tę liczbę jako mającą znaczenie symboliczne, cztery razy czterysta, i oznaczającą sąd o zasięgu światowym, całkowity i pełny. Miasto, za którym deptana jest tłocznia to “miasto święte, nowe Jeruzalem“ (21:2; por. Gl 4:26; Hbr 12:22), do którego “nie wejdzie … nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka“ (21:27). To właśnie poza miastem (albo jak w Hbr 13:12 “poza bramą“) Jezus, niesprawiedliwie skazany, został potraktowany jak nieczysty i obrzydliwy i został zabity, Niewinny za winnych. To właśnie tam oddał siebie, aby deptano go w wielkiej tłoczni gniewu Bożego, niosąc na sobie nasz grzech i przyjmując karę, byśmy my mogli zostać przyobleczeni w jego czystą i świętą sprawiedliwość. a gdy wybije godzina sądu ostatecznego właśnie tam, “poza miastem“, ci, którzy odrzucili łaskę płynącą z krzyża, doświadczają gniewu Bożego, który sami dla siebie wybrali z powodu niewdzięczności i braku pokuty. Sąd, który Chrystus zniósł za nich, obraca się teraz z powodu ich własnego wyboru, przeciw nim.

Obraz deptania tłoczni gniewu Bożego pojawia się w Izajasza 63:1-6, we fragmencie o dużej wyrazistości, w którym Pan, którego wolę zlekceważono, a łaską wzgardzono odpowiada na pytanie: “Skąd ta czerwień twojej szaty? A twoje odzienie jak u tego, który wytłacza wino w tłoczni?“ mówiąc: “Ja sam tłoczyłem do kadzi … Ustanowiłem bowiem dzień pomsty i nadszedł rok mojego odkupienia. … Podeptałem więc ludy w moim gniewie i zdruzgotałem je w mojej zapalczywości, i sprawiłem, że ich sok spłynął na ziemię“. Podobnie mówi Pan w Joela 3:18: “przyjdźcie, zstąpcie, bo pełna jest prasa; pełne są kadzie, gdyż złość ich jest wielka“. W swoim widzeniu Św. Jan ogląda ostateczną rzeczywistość, którą zapowiadały te proroctwa.

Philip E. Hughes

Przypisy:
– Dosłownie wino, które jest “zmieszane niezmieszane“, to znaczy zmieszane z Bożym gniewem i dlatego wzmocnione, niezmieszane z wodą i nie osłabione.
– Tysiąc sześćset stadiów, jeśli weźmiemy je dosłownie, oznaczałyby około 200 mil.

Copyright © Instytut im. T. B. Barratta, Warszawa 1996
Wydawca: Instytutu Wydawniczego AGAPE

Copyright © 2001 Chrzescijanin.pl

Zobacz również

Rozdział 13 – Dwa zwierzęta

1. Zwierzę z morza 13:1-10 I widziałem wychodzące z morza zwierzę, które miało dziesięć rogów …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *