Historia ewolucji

W poszukiwaniu prawdy o początkach
G.S. MCLean, R. Oakland, L. McLean

Część 2: EWOLUCYJNY MODEL STWORZENIA ŚWIATA
Historia ewolucji

Fundamentem ewolucji jest wiara w fakt, że początek wszystkich złożonych systemów, w tym istot żywych, można wyjaśnić na podstawie działania praw przyrody, bez udziału Bożej ingerencji. Zgodnie z tym kierunkiem rozumowania wszystkie istoty żywe łącznie z człowiekiem powstały w wyniku przypadkowych zdarzeń trwających miliardy lat. Dzięki nim z chaosu wyłoniła się doskonała konstrukcja i porządek wszechświata.

Sto pięćdziesiąt lat temu taka teoria o początkach i dziejach Ziemi zostałaby uznana za absurd. Jednak dzisiaj nazywa się religijnymi fanatykami osoby odrzucające ewolucję jako proces, który doprowadził do powstania życia i ukształtowania geologicznych cech Ziemi.

We współczesnym uprzemysłowionym świecie dzieci już od najmłodszych lat są bombardowane nauką o ewolucji. Dziecięca wiara w stworzenie świata Bożą ręką jest wyśmiewana i odrzucana przez świecki system edukacji. Humanistyczni myśliciele akceptują ewolucję jako fakt. Powszechnie uważa się, że wszystkie istoty żywe powstały w wyniku ewolucji, która trwała w przeszłości, dokonuje się dzisiaj i nadal będzie kształtować los ziemskich istot.

James Hutton

Aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób teoria ewolucji została tak mocno ugruntowana w poglądach obecnego pokolenia, konieczne jest zbadanie jej początków i poznanie jej inicjatorów. James Hutton (1726–1797) wysunął tezę, że warstwy geologiczne skorupy ziemskiej nie powstały w wyniku ogólnoświatowego potopu, jak sądzono wcześniej i jak naucza Biblia. Podręcznik biologii autorstwa Heleny Curtis zawiera następujące stwierdzenie:

To geolodzy, bardziej niż biolodzy, przygotowali drogę ewolucji. Jednym z najbardziej wpływowych był James Hutton. Wysunął on tezę, że Ziemia nie została ukształtowana przez nagłe, gwałtowne wydarzenie, lecz przez stopniowe procesy — te same, które możemy obserwować w dzisiejszym świecie.

Teoria Huttona, znana jako uniformitarianizm, była ważna z trzech powodów. Po pierwsze, zakładała, że Ziemia ma barwną i długą historię. To było coś nowego. Teologowie chrześcijańscy obliczyli na podstawie biblijnego opisu długości życia poszczególnych ludzi, począwszy od Adama, że Ziemia może mieć maksymalnie 6000 lat. Nikt, przynajmniej jak nam wiadomo, nigdy wcześniej nie sądził, że Ziemia istnieje dłużej. Jednak 6000 lat to za mało, aby zaszły zmiany ewolucyjne, odpowiedzialne za powstanie nowych gatunków.

To ciekawe tło powstania teorii ewolucji ukazuje zarazem bardzo ważną rzecz. Przed pojawieniem się tej teorii opis stworzenia świata był ogólnie przyjętym modelem początków i dziejów Ziemi, w dokładny sposób objaśniającym fakty. Został on celowo odrzucony na korzyść ewolucji.

Charles Lyell

Charles Lyell (1797–1875), brytyjski naukowiec, często jest nazywany twórcą współczesnej geologii. W latach 1830–1833 opublikował trzytomowe dzieło „Podstawy geologii”, w którym usystematyzował znane już fakty naukowe. Lyell pokazał, że Ziemia ulegała wolnym i stopniowym przemianom trwającym miliony lat dzięki procesom, które zachodzą także dzisiaj.

Celem Lyella było nie tylko zaprezentowanie nowej teorii wyjaśniającej początek i dzieje Ziemi z czysto naukowego punktu widzenia. Zadaniem teorii ewolucji, jak podkreślało to wielu jej inicjatorów, było pokazanie alternatywnego wyjaśnienia początków życia bez ingerencji Stwórcy.

Francis Hitching w swojej książce „Światowy atlas tajemnic” mówi o motywacji Lyella do stworzenia swojej teorii:

Nowa teoria, zwana uniformitarianizmem, pojawiła się, by podważyć biblijny opis stworzenia, nie tylko z naukowych powodów, ale także ze względów politycznych. Jeśli Biblia zawiera prawdę, nie można w pokojowy sposób podważyć istnienia monarchii w Wielkiej Brytanii. Lecz jeśli udałoby się udowodnić niedokładność Biblii, zwłaszcza w kwestii kluczowego zdarzenia — potopu — to runąłby cały fundament filozoficzny, na którym monarchia opierała swą władzę.

Tak w każdym razie rozumowali wigowie, członkowie grupy prawników i parlamentarzystów, do której należał Charles Lyell, gdy w 1830 r. opublikował swoje „Podstawy geologii”. W stustronicowym wstępie błyskotliwie argumentował, że historia potopu była jedynie mitem. Twierdził, że obecne cechy geologiczne Ziemi można łatwo wyjaśnić działaniem erozji oraz wpływem erupcji wulkanicznych, które miały miejsce w ciągu milionów lat.

Karol Darwin

Karol Darwin (1809–1881) był brytyjskim przyrodnikiem, któremu sławę przyniosła teoria ewolucji (ryc. 46). Podobnie jak wielu wcześniejszych naukowców Darwin wierzył, że w ciągu milionów lat wszystkie gatunki roślin i zwierząt wykształciły się z kilku wspólnych przodków. Darwin zdawał sobie sprawę, że był dłużnikiem Lyella, gdyż to on stworzył odpowiednią skalę czasu umożliwiającą wystąpienie procesu doboru naturalnego. Gdy teoria Darwina zatriumfowała, zapewniła także poparcie uniformitarianizmowi.

Darwin był wnukiem znanego lekarza i przyrodnika, Erazma Darwina, który wysunął teorię ewolucji już w ostatnim dziesięcioleciu XVIII w. Jeszcze jako chłopiec Karol często przysłuchiwał się dyskusjom dotyczącym teorii dziadka. Darwin studiował medycynę na Uniwersytecie w Edynburgu i teologię w Cambridge, którą ukończył w 1831 r. Jego poglądy religijne przeszły typowo wiktoriańską drogę od chrześcijańskiego fundamentalizmu do agnostycyzmu. Pod koniec lat trzydziestych XIX w. Darwin porzucił chrześcijaństwo. Ta transformacja nie do końca wiązała się z nagromadzeniem naukowych dowodów przeczących chrześcijaństwu. Wiemy natomiast, że Darwin wrogo wypowiadał się o podejrzanej historii powstania Biblii, niedopuszczalnych działaniach Boga w Starym Testamencie i niedorzecznych doktrynach chrześcijaństwa.

zob. powiększenie

Ryc. 46
Karol Darwin (1809–1882) zapisał się w historii jako jeden z prekursorów teorii ewolucji.

W momencie publikacji swego dzieła „O powstawaniu gatunków” w 1859 r. Darwin uważał się za teistę, opierając swój pogląd na wewnętrznym przekonaniu, że konstrukcja wszechświata nie może być jedynie dziełem przypadku. W miarę upływu lat jego ewolucyjne przekonania wyparły teizm, zastępując go agnostycyzmem. Darwin odrzucił swoje pierwotne poglądy i uznał, że pojawienie się złożoności w organizmach żywych nastąpiło w wyniku niezamierzonego przypadku. Uważał, że prawa rządzące ewolucją nie mogły pochodzić od inteligentnego, kochającego Boga, ponieważ dla wielu wiązały się one z wielkim cierpieniem. Łączył rzeczywistość człowieka bardziej z doborem naturalnym niż z planem Boga, w który kiedyś wierzył.

Ewolucja a kościół

Teoria ewolucji Darwina, opierająca się na pojęciu doboru naturalnego, wzbudziła gorzką polemikę między naukowcami, religijnymi przywódcami i opinią publiczną. Znani brytyjscy naukowcy, tacy jak Thomas Huxley i Alfred Wallace, wspierali dzieło Darwina i w końcu wiele różnych grup przyjęło teorię ewolucji.

Pojęcia stworzone przez Darwina miały wielki wpływ na filozofię religii. Wielu brytyjskich teologów wkrótce wysunęło postulat, że informacje geologiczne i biologiczne proponowane przez nowe źródła naukowe wykazują brak naukowej dokładności Księgi Rodzaju. Według nich geologia udowodniła, że księga ta nie jest w pełni słowem Boga, uniwersalnym w każdym czasie i miejscu. Gdy darwinowska koncepcja początku i rozwoju życia stała się znana, inni zaczęli posługiwać się pojęciem ewolucji, by rozwijać teorie dotyczące życia społecznego. Na bazie teorii Darwina zaczęły rodzić się nowe filozofie. Idee te powstawały na całym świecie, dając do zrozumienia, że agnostycyzm i ateizm powinno się darzyć szacunkiem. Na przykład niemiecki filozof i socjolog, Karol Marks (który często nazywany jest ojcem ruchu komunistycznego), porównał walkę o przetrwanie, toczącą się między organizmami żywymi w przyrodzie, do walki o władzę między poszczególnymi klasami społecznymi. Marks był pod tak dużym wrażeniem tego, w jaki sposób Darwin wytłumaczył brak potrzeby Boga do zapoczątkowania życia, że właśnie jemu zapragnął zadedykować swe antykapitalistyczne dzieło „Kapitał”. Wraz z innymi współczesnymi mu humanistami uważał, że człowiek, a nie Bóg, jest istotą najwyższą. Taki pogląd zakłada, że ludzie za pomocą własnej siły, inteligencji i zdolności twórczych mogą stać się, kim zechcą. Ten humanistyczny pogląd odrzuca biblijne pojęcie grzesznej natury człowieka, potrzebującego odkupienia, i zakłada, że dzięki ewolucji osiągnie on kiedyś wyższy poziom świadomości. Widzimy więc, że fundamentalnym założeniem światopoglądu humanistycznego jest stopniowe przekształcanie się człowieka w istotę coraz bardziej podobną Bogu.

Ewolucja a edukacja

Pomimo opozycji wielu naukowców i przywódców religijnych teoria ewolucji została szybko zaakceptowana w środowisku naukowym. Większość naukowców popierających filozofię humanistyczną była dumna z możliwości opisania świata fizycznego bez konieczności odwoływania się do Boga. Ewolucja organizmów żywych trwająca miliony lat wraz z uniformitarianizmem została wkrótce mocno ugruntowana we wszystkich gałęziach nauki. Obecnie teoria ewolucji jest uznana za fundamentalną podstawę nauk przyrodniczych.

W wielu częściach świata kontrowersja związana z ewolucją skupiła się wokół problemu nauczania jej w szkołach. Wielu ludzi ją odrzuca, ponieważ jest sprzeczna z ich wiarą, że to Bóg stworzył i podtrzymuje życie na Ziemi. Biblia także stwierdza, że istoty ludzkie zostały stworzone na podobieństwo Boga i dlatego są wyniesione ponad wszystkie inne formy życia. Większość ludzi przyjmuje taki pogląd i dlatego wprowadzenie ewolucji do szkolnictwa publicznego (na przykład w Stanach Zjednoczonych) trwało wiele lat.

Pierwsze poważne starcie związane z wykładaniem teorii ewolucji w szkołach publicznych miało miejsce podczas procesu Scopes w stanie Tennessee w 1925 r. Szkolnictwo przez długie lata odczuwało wpływ tego procesu, gdyż wielu nauczycieli unikało mówienia o ewolucji, a wydawcy publikowali podręczniki, które jedynie krótko wspominały ten temat. Po upływie wielu lat od tego procesu polemika między ewolucjonistami a kreacjonistami straciła na sile. Walka rozpoczęła się na nowo w latach 50–tych, kiedy to dydaktycy uznali, że wykładanie nauk przyrodniczych powinno być wzbogacone o temat ewolucji.

W latach sześćdziesiątych grupa biologów dostała dotację z Krajowej Fundacji Naukowej USA, aby poprawić program nauczania biologii w szkołach średnich. Biolodzy ci, nazwani Grupą Wznawiającą Program Nauczania Nauk Przyrodniczych (ang. skrót BSCS), wydali kilka podręczników biologii. Wszystkie one zawierały omówienie teorii ewolucji. Korzystało z nich wielu nauczycieli i aż do lat 70–tych ponad połowa uczniów uczęszczających na lekcje biologii w szkołach średnich stosowała materiały przygotowane przez tę grupę.

Raz jeszcze pojawienie się teorii ewolucji w podręcznikach szkoły średniej wywołało burzliwe reakcje ze strony ludzi wierzących w biblijny światopogląd — kreacjonizm. Wykazali się oni dużym samozaparciem w walce z kuratorami i prawodawcami rządowymi w celu wycofania teorii ewolucji ze szkolnictwa. Wielu twierdziło, że jej wykładanie w szkołach było niezgodne z prawem. Gdy w 1968 r. problem znalazł się przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych, zapadł werdykt, że zakaz nauczania ewolucji jest niezgodny z konstytucja, gdyż faworyzuje tylko jeden pogląd — religijny. Po takim wyroku kreacjoniści starali się udowodnić, że biblijny model stworzenia stanowi wiarygodną alternatywę teorii ewolucji i że oba poglądy powinny być prezentowane w szkołach, aby uczniowie mogli sami dokonać wyboru.

Opozycja wobec takiego rozwiązania kwestii wykładania teorii pochodzenia życia była silna. Gdy kreacjoniści starali się rozpropagować swoje poglądy na temat początków i dziejów życia na Ziemi, polemika między nimi a ewolucjonistami stała się wszechobecna. Większość ewolucjonistów uważa, że kreacjonizm naukowy nie jest nauką. Twierdzą, że kreacjonistów motywuje ograniczona fundamentalistyczna interpretacja chrześcijaństwa i że starają się oni nasycić naukę swoimi religijnymi poglądami. Dydaktycy, którzy mocno wierzyli w teorię ewolucji, uważali, że zezwolenie na wykładanie kreacjonizmu naukowego w szkołach publicznych całkowicie zniszczyłoby teorię ewolucji.

Oto krótka historia powstania i rozpowszechniania się teorii ewolucji. Wzór powtarzający się w badaniu polemiki na linii kreacjonizm–ewolucja zgadza się z tym, co apostoł Paweł napisał w Liście do Rzymian 1,19–22.25:

To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty — wiekuista Jego potęga oraz bóstwo — stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych, stali się głupimi. (…) Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.

poprzedni rozdział | kolejny rozdział

© Wydawnictwo „Pojednanie”

Zobacz również

2. Nienaganny

Biskup zaś ma być nienaganny. I Tym 3,2 Mąż Boży jest to człowiek cieszący się …